Witamy serdecznie w
serwisie
Kronika
serwisu "Alexa"
Gdynia
0609 022 286
jjanos@poczta.onet.pl
A oto kilka fotek zrobionych w przeciągu 2 ostatnich lat ...
Na fotkach wyżej Olunia ma 3
latka... wraz ze swoim 3 miesięcznym pieskiem.
tutaj 2 fotki po rozpoczęciu leczenia (pierwszy tydzień na sterydach-encorton). Na zdjęciu Olka z kolegą Sebastianem. Sebastian jest obecnie 200 dni po przeszczepie. Okazało się ,że ma w rodzinie prawie idealnego dawcę ... 2 letnią siostrzyczkę...

tutaj Olunia pod pompą,... po
podaniu leków

To moja strojnisia w 3 cim
miesiącu podawania chemii
30.09.2004
Cioci Danki (trzecia fotka od lewej nie ma już wśród nas)
43 lata , 6cio letni synek, córka miesiąc przed ślubem i syn przed maturą
no i wylew
Nasza Alexa ,mówiąc normalnymi słowy Olka od lewej z mamą na wystawie psów,2
ga fotka to chyba widać, 3 cia to jej 5 te urodziny,a na 4 tej fotce Ola ze
swoim pieskiem ... w lecie w Jastrzębiej Górze (SPHINX).
Od lewej Olka w Karczmie Rzym w Redzie (2 fotki) 5 ty miesiąc podawania
chemii, pozostałem zdjęcia z tego samego okresu.
Od lewej Olka przed wyjazdem do szpitala (planowy termin),2 ga fotka to już
Klinika Hematologii AM w Gdańsku, i ostatnia fotka to powrót po podaniu
chemii.(6 ty miesiąc leczenia.
Olunia trzymała włoski
bardzo długo ...przez ponad 8 miesięcy leczenia. Już tak po cichu łudziliśmy
się ,że może zostaną. Nawet lekarze się dziwili.
No i nadszedł wreszcie dzień podania ostatniej z trzech chemii na koniec
podstawowego leczenia. Włoski wypadły w 3 dni...ale nie do końca. Można
powiedzieć że został co trzeci. To koszmarny widok dla rodzica. Co można
powiedzieć ,...po prostu nie mogliśmy na to patrzeć.. scięliśmy resztę.
Nie chciałem żeby było jej smutno ... powiedziałem ,że ja też sobie zgolę...
powiedziała ....NIE TATUSIU. Z chłopcami to jest troche inaczej ... ale to
przecież dziewczynka.
Zorientowaliśmy się szybko dlaczego w klinice dziecięcej nia było luster...
Kilka dni później zmarła 4 ro letnia Paulinka ...to córeczka naszych
przyjaciół. Z tego co wiem ,...chemia sie wynaczyniła i dziecko dostało
wylew krwi do mózgu...
Od lewej Olka i jej
najlepsza koleżanka Kasia. Kasia trafiła na oddział 3 miesiące po nas ...
oczywiście z prawie tym samym ALL L2.
Kolejno 3 cia fotka to Sebastian (obecnie po przeszczepie od siostry) Kasia Ola
i Bartek. Bartek bardzo dobrze znosił leczenie....
No a na tych fotkach rozpoczęło się wypadanie włosków.... to
chyba 8 my miesiąc podawania chemii...
No i jak widać odwiedził nas ktoś bardzo ważny ... chyba łatwo poznać.
Na zdjęciu moja Olunia z p.prezydentową i w innych okolicznościach byłbym
bardzo dumny. Pani Jolanta Kwaśniewska .... robi naprawdę wiele dobrego.
Niektórzy twierdzą ,że to gra polityczna,....ja mam inne zdanie. W każdym
razie jeśli będzie kiedyś kandydować ma mój i chyba nie tylko mój głos....
Powiem ,że nie mogę patrzeć na wygląd mojego dzieciaka na tej fotce. To
efekt działania ostatniej najmocniejszej chemii i sterydów.
Zmarła Sabinka...
Listopad ,Grudzień 2003
I nadszedł Sylwester 2003/2004
W sobotę zmarł Adrian...
2004-02-03
Olka dostała wreszcie wymarzonego pieska.
Za chwile jedziemy do Gdańska na badania kontrolne.
2004-02-13
Ponad 2 miesiące temu pojechaliśmy do Warszawy do firmy Medigen aby na własna
rękę określić HLA Oli -inaczej mówiąc zbadać jej szpik.
Badanie polega na pobraniu krwi.
Przy okazji pobrano również krew moją i Asi ,....żeby w razie czego wiedzieć
czy któreś z nas mogłoby być rodzinnym dawcą alternatywnym.
Takie badanie dla dziecka i jego rodziców na 2 HLA kosztuje ok.3000zł ale jest
wykonywane najnowszą metodą (nie jak w innych ośrodkach przeciwciałami)
tylko metodą genetyczną.(to bardzo ważne żeby na tym etapie błędu nie było...
Mając te wyniki można już wstępnie przeszukać rejestry dawców
niespokrewnionych.
Dzisiaj również wysyłam fax z wynikami do interpretacji przez ośrodek
transplantacyjny i również dzisiaj wysyłam formularz z moimi wynikami szpiku.
Zgłaszam się na dawcę. Nie można chcieć z czegoś korzystać .... nie dając
tego samego od siebie...
Zmarł Przemek
Ilekroć przyjeżdżamy na oddział , dzieci leczonych tych które znamy jest
coraz mniej. To bardzo boli,...zżyliśmy się razem i można powiedzieć
że się dobrze znamy i przyjaźnimy bo nasza przyjaźń powstawała w bardzo
trudnych warunkach a poddawana była próbom każdego dnia. A teraz Przemek.
Tak się z nami często modlił... nie wszyscy to robili. Niektórzy nawet
bardzo się tego wstydzili, ale on nie. To był wyjątkowy chłopak. Jego mama
miała już tylko
jego.
A teraz może trochę innych odgrzebanych fotek ,ale do obejrzenia chyba nie dla
każdego, jeśli jednak chcesz je obejrzeć kliknij niżej.
Nie
dla każdego
Zapraszamy